Zaćmienie Księżyca – trzęsienie ziemi

Zamieszczony przez dnia Gru 27, 2019

Nadchodzący rok rozpocznie się z przytupem – jak w filmie Hitchcocka: na początek trzęsienie ziemi, a potem napięcie rośnie!
Ale nie uprzedzajmy faktów. 10 stycznia o 20:09 naszego czasu nastąpi częściowe zaćmienie Księżyca. Jeżeli dopisze pogoda, zobaczymy je również w Polsce.

 

Zaćmienie Księżyca


Zaćmienie Księżyca ma miejsce wówczas, gdy Ziemia wejdzie pomiędzy Słońce a Księżyc w pełni i jej cień przesłoni tarczę Srebrnego Globu.

Ogólnie zaćmienia Księżyca są bardziej intensywną formą pełni. Emocje i przeżycia psychiczne biorą wtedy górę nad wolą i rozumem. Skutki działań czy decyzji podjętych w takim okresie mają charakter długotrwały, czasami na stałe zmieniają bieg życia.
W astrologii zaćmienia Księżyca są związane głównie z relacjami interpersonalnymi, przejawiają się w kryzysach związków oraz wszelkich więzi międzyludzkich. Często towarzyszy im silne trzęsienie ziemi – dosłownie lub w przenośni. Ale również oczyszczają z siłą wodospadu i przynoszą emocjonalne katharsis.

 

Zaćmienie ma złą reputację


Ludzie chętnie trwają przy swoich nawykach i uparcie opierają się nowościom, reagując nerwowo na nieoczekiwane zmiany. Jeśli przeciwstawiasz się rozwojowi i nie dopuszczasz do wzrostu, to możesz odnieść wrażenie, że teraz w Twoim życiu nastąpi gwałtowna erupcja i trzęsienie ziemi. To manifestacja potrzeby oczyszczenia. Na pierwszy plan wysuną się relacje z MATKĄ, żoną lub ważną kobietą, osobami, które nas karmią i o nas dbają (Księżyc w Raku). To również czas potężnych, gwałtownych, intensywnych emocji.

 

Nie rzucim ziemi…


Wielu osobom to zaćmienie może przewrócić świat do góry nogami i w ich życiu nastąpi istne trzęsienie ziemi. Rak jest powiązany z domem, rodziną, korzeniami i rodem, z tym, co dla nas najważniejsze, skąd pochodzimy i co nas ukonstytuowało.
Pełnia wskazuje na finalizację procesu, tym razem bardzo długiego lub związanego z przeszłością (Ogon Smoka, Jowisz, Słońce, Saturn, Pluton w Koziorożcu). Zapewne na jakąś starą sprawę zostanie rzucone światło. Teraz prawda wyjdzie na jaw, ale – jak to przy zaćmieniu bywa – w przedziwny sposób, tzw. przypadkiem lub niezwykłym splotem okoliczności.
Czas rozstać się z tym, co nam nie służy. Niewykluczone, że podejmiemy decyzję o odejściu, wyjeździe lub przeprowadzce.

 

W tych dniach możemy odczuwać ogromne rozterki podsycane przez potężne emocje. Pojawi się napięcie na linii dom-praca, rodzina-ambicje, potrzeby osobiste a spełnienie zawodowe. Będziemy rozdarci między potrzebą bezpieczeństwa, troski i opieki a dążeniem do struktury, stabilności i konkretu. Niektóre osoby czeka konfrontacja z twardą, brutalną, bezkompromisową rzeczywistością. W efekcie nastąpi trzęsienie ziemi. W przyrodzie może też dojść do różnych anomalii i klęsk żywiołowych.

Możemy być wyjątkowo kapryśni, chimeryczni i zmienni w nastrojach. Wysoki poziom wrażliwości, duża delikatność i podatność na zranienie sprawią, że szybko ulegniemy emocjom i w stanie wewnętrznego poruszenia zrobimy coś, czego potem pożałujemy.
Zaćmienie wysunie na pierwszy plan temat winy, odpowiedzialności, lęków, starych wyobrażeń, przymusowych zachowań. Chodzi o to, aby uwolnić się się od demonów przeszłości, wykształcić właściwe poglądy, wytrwałość i silną wolę.
Zadbajcie o swoje potrzeby oraz dobre samopoczucie, ale skoncentrujcie się również na tym, co jest dla Was w życiu najważniejsze. Pora opuścić swoją strefę komfortu i postawić na autentyczność. Początkowo imadło zaciśnie się, powstanie wrażenie maksymalnego docisku oraz presji, ale w szerszej perspektywie zrealizujecie swój plan.
Już w marcu do tego stopnia Koziorożca dotrze Jowisz, wraz z nim pojawią się wiara, szanse na rozwój i nowe możliwości.

 

Wyjątkowy czas!


To będzie wyjątkowe zaćmienie, bo w połączeniu ze Słońcem (20° Koziorożca) wystąpią Saturn i Pluton (23° Koziorożca). Ich dokładna koniunkcja nastąpi 12. stycznia, ale już 10. „zacisną swoje imadło”.

Saturn i Pluton łączą się ze sobą w Koziorożcu po raz pierwszy od 500 lat. Wtedy Luter ogłosił swoje tezy w Wittenberdze i narodził się luteranizm. Ten najstarszy nurt protestantyzmu wyjątkowo mocno akcentuje takie cechy jako samodyscyplina, obowiązkowość, skromność, ciężka praca i pilność. Czyli atrybuty typowo saturnowe. Oczywiście aspekt w 1518 roku miał miejsce przed odkryciem Plutona, zanim transformacyjny charakter tej planety zaistniał w świadomości człowieka.
Pluton to bomba atomowa, to rozpad i ponowne odrodzenie, to psychologia głębi, to potężne moce wielkich korporacji, które obecnie rządzą światem. Na ile jesteśmy wydani na ich pastwę, na ile mamy jeszcze kontrolę nad własnym życiem? Na ile rządzą nami komunikaty i treści, które w dzieciństwie zostały zapisane w naszej podświadomości? Takie pytania warto sobie teraz postawić.

 

Saturn z Plutonem


Ostatnia koniunkcja Saturna z Plutonem miała miejsce 8 listopada 1982 w 28° Wagi. Dwa dni później zmarł Leonid Breżniew. To był początek końca starego świata. W 1989 roku runął mur berliński a w 1990 do władzy doszedł Michaił Gorbaczow. Zaczęła się odwilż. Waga jest znakiem dyplomatycznego rozwiązywania konfliktów, a Koziorożec – betonu i solidnych struktur.
Od ostatniej koniunkcji nastąpił też rozwój społeczeństwa opartego na reklamie i środkach komunikacji – Waga to w końcu znak estetyki i spotkań. Czy dzisiaj wyobrażamy sobie życie bez komunikatorów i bez Facebooka? Czy jesteśmy świadomi, jak wielką rolę odgrywają metadane w działaniach marketingowych, a pośrednio w gospodarce i polityce?

Teraz połączenie Saturna i Plutona w Koziorożcu zapowiada gruntowną i radykalną transformację struktur. Rzecz nie dokona się z dnia na dzień, chodzi o proces rozłożony w czasie, proces, który obejmie ponad 30 kolejnych lat. Mitologiczny Saturn=Kronos jest również panem czasu.

Upadek struktur nastąpi zarówno w życiu jednostek, jak i na poziomie globalnym. Saturn – zwłaszcza w swoim znaku – narzuca konieczność ustanowienia reguł, zakazów i granic. Pluton uświadamia nam procesy umierania i odrodzenia. Umiera coś starego, aby na zmienionych zasadach narodził się nowy człowiek. Obie planety połączone ze sobą na najniższym poziomie wzbudzają lęk.

 

Strach ma wielkie oczy


Problem strachu zainicjowało wejście Plutona do Koziorożca w 2008 roku, czyli znowu mamy temat związany z Saturnem i Plutonem. Żyjemy w czasach wielkich przemian. Część osób nie potrafi lub nie chce tego zaakceptować. W efekcie na powierzchnię wypływają prastare lęki, które przyjmują postać nacjonalizmu, (błędnie pojmowanego) patriotyzmu, obaw przed imigrantami, prawami kobiet, utratą kontroli nad biegiem zdarzeń itp. Pamiętajmy, kto trwa w strachu, ten nie posuwa się do przodu. A taki skok do przodu i nowe perspektywy wymusi koniunkcja kończąca 2020 rok.

 

Najbardziej dotyczy


W pierwszym rzędzie zaćmienie dotyczy urodzonych między 9 a 11 stycznia oraz 10 a 13 lipca. Poza tym odczują je osoby, które w swoich horoskopach mają obsadę 20°-24° Barana, Raka, Wagi oraz Koziorożca.
Bezpośrednio lub pośrednio jego skutków doświadczymy jednak wszyscy. Obecność Saturna i Plutona w pobliżu Słońca sprawi, że energie tego zaćmienia musimy przepracować nie tylko jako jednostki, ale również jako społeczeństwo, a nawet jako cała ludzkość. Teraz zostanie zainicjowany proces, który sprawi, że – jak śpiewa poeta – „mury runą, runą, runą, i pogrzebią stary świat”. Może nie nagle i nie w jednej chwili, ale w szerszej perspektywie czasu na pewno.

Na poziomie mundalnym chodzi o temat władzy, autorytetów, przywódców, wszelkich instytucji oraz struktur – społecznych, politycznych, gospodarczych, religijnych. Niewykluczone, że osoba piastująca ważną funkcję zostanie strącona z piedestału i pozbawiona urzędu, a przedstawiciele skostniałego establishmentu po prostu odejdą. Podobny los spotka tych, którzy spróbują za wszelką cenę zachować status quo, bronić swoich dotychczasowych praw i roszczeń.

W mijającym roku Saturn z Plutonem najbliżej siebie znaleźli się w maju. Wtedy miała miejsce premiera „Tylko nie mów nikomu”, drugą część filmu bracia Sekielscy zapowiadają właśnie na styczeń 2020, będzie nosiła tytuł „Zabawa w chowanego”.

Poza tym Koziorożec jest również znakiem Ziemi jako takiej, planety, na której żyjemy. I pod tym względem 2020 oraz koniunkcja Saturna z Plutonem jeszcze bardziej zaakcentują konieczność zadbania o ekologię. Na pierwszy plan wysunie się zagrożenie związane z postępującą destrukcją, konieczność ograniczenia konsumpcji i własnych potrzeb. Pora ruszyć w innym kierunku, ku nowemu! Jakość czasu sprzyja działaniom zespołowym, duchowym i zorientowanym na dobru ogółu, na dobro Ziemi. Pamiętajmy, człowiek nie jest przeciwieństwem natury, ale jej częścią.

 

Przed wielką zmianą


Nadchodzący rok rozpocznie się od połączenia Saturna z Plutonem i niejako będzie przebiegać pod auspicjami tych planet. Jednak zakończy go kolejna ważna koniunkcja, która wytyczy kierunek na prawie 200 lat.
21 grudnia 2020 rozpocznie się nowy cykl Jowisza i Saturna w 1° Wodnika. Będzie on o tyle niezwykły, że od 1802 Jowisz i Saturn – poza dwoma wyjątkami – łączyły się tylko w znakach żywiołu Ziemi. Grudniowa koniunkcja zapoczątkuje cykl nowej jakości w znakach Powietrza, który potrwa – z jednym wyjątkiem – do 2199 roku.
Zatem na początku trzęsienie ziemi, a na koniec – mocny podmuch świeżego powietrza. Idzie nowe! Znaki żywiołu Powietrza są znacznie „lżejsze” od ziemskich, elastyczne, pomysłowe i zorientowane na rozwój. Powietrze symbolizuje lekkość, otwartość na innych, elastyczność, zmienność, ciekawość świata.

 

Koziorożec i Wodnik


Ogromne znaczenie ma fakt, że przejście cyklu dokona się z Koziorożca do Wodnika. Pierwszy jest stały, tradycyjny, zachowawczy, zorientowany na przeszłość, drugi – nowoczesny, rewolucyjny, nowatorski i patrzący w przyszłość.
Koziorożec symbolizuje wszystko, co stare, dobrze znane, bo już tam byliśmy, już tego doświadczyliśmy. To również nabyta mądrość, stabilne struktury państwowe, rządy, instytucje, establishment oraz wszelkie autorytety. To osoby stare i doświadczone.

Z kolei Wodnik odnosi się do tego, co nieznane, bo jeszcze tam nie byliśmy. Wodnik reprezentuje przyszłość, która dopiero nadejdzie! To również nieoczekiwane możliwości, nowe perspektywy, zaskoczenia, niespodzianki, wynalazki, odkrycia, nietuzinkowe myślenie i oryginalne pomysły. Aquarius to młodość!

 

2020 – rok przesilenia!


Przed nami bardzo ciekawy czas. Najbliższy rok dostarczy wielu okazji do zmiany i transformacji. Wyraźnie zobaczymy teraz, że ego nie jest najważniejsze, w przeciwnym razie karma weźmie sprawy w swoje ręce.
Życzę Wam, abyście wykorzystali ogromne możliwości, jakie przyniesie nadchodzący czas. Nie pozwólmy, żeby lęki czy stare wdrukowania wzięły górę. Skoncentrujmy się na tym, co naprawdę istotne i róbmy swoje. „Taki czas zdarza się raz na sto lat, musimy godnie go przywitać”. Powodzenia w 2020 roku i do zobaczenia w Warszawie na warsztacie w styczniu i w Krakowie lutym 2020!

 

Foto: ©ColaZeroZBiedry – Praca własna, CC BY-SA 4.0
©2020 AstroTranslatio. All rights reserved

Wyślij komentarz

Translate »