Vincent van Gogh – horoskop

Zamieszczony przez dnia Lis 17, 2011 | 0 komentarzy

Vincent van Gogh – horoskop

W horoskopie Vincenta van Gogha widać wielką żarliwość religijną, misyjność, pasję twórczą, wrażliwość, tęsknotę za czymś większym i trwalszym niż ludzka egzystencja, nostalgię za prawdziwym życiem, idealnym i nieosiągalnym, zniszczony organizm, ale samobójstwo zobaczyć już znacznie trudniej.

Charakterystyczną sygnifikacją samobójcy jest:

posadowienie władcy ascendentu w domu ósmym (wskazuje na skłonność do autodestrukcji, naturalne tendencje do depresji, przy ostrych aspektach celowe, świadome odebranie sobie życia); dosłownie: człowiek szuka śmierci i kontaktu z nią, przyczynia się do własnego zgonu poprzez dobrowolne narażanie siebie na niebezpieczeństwo;

posadowienie władcy ósmego domu w pierwszym (szybka śmierć ze starości lub z własnej winy; roztrwonienie energii wskutek podjęcia nadmiernych środków ostrożności albo przesadne zabiegi mające na celu uleczenie z choroby).

W natywniku van Gogha taki układ nie występuje, uwagę przykuwają natomiast następujące elementy:

półkrzyż (Księżyc-Jowisz-Ogon Smoka w opozycji do Głowy Smoka i w kwadraturze do koniunkcji Wenus-Mars),

zamknięty znak Barana w domu dziesiątym,

Palec Diabła (Uran-Księżyc-IC),

Palec Boży (Lilith-AC-Księżyc).

Władcami domu ósmego są Uran i Saturn, tworzące koniunkcję z Plutonem w znaku Byka w domu jedenastym. Sądząc według klasycznych reguł, możemy zatem stwierdzić, że:

śmierć właściciela horoskopu będzie związana z przyjaciółmi, znajomymi lub osobami, których towarzystwo zainteresowany wybierze ze względu na jakąś korzyść [dom jedenasty] (…) Kupowali van Goghowi drinki, ale także dokuczali mu. Mimo to, dręczony samotnością, szukał ich towarzystwa. Zwłaszcza starszego z Secretanów artysta bardzo szanował i lubił.” Niewykluczone, że łączyły go z ich krewnymi, a może nawet z samym Gastonem jakieś interesy, ponieważ w jednym z listów do brata wspomniał: Zdumiewająca historia ta sprzedaż u Secretana!, MJD);

że owi „przyjaciele, znajomi” będą obcokrajowcami (władca ósmego jest tożsamy z władcą domu dziewiątego; a van Gogh – przypominam – był z pochodzenia Holendrem)

i z jawnych wrogów (descendent) staną się przyjaciółmi albo przynajmniej są za takowych będą uważani (Uran w koniunkcji z władcą descendentu i ósmego domu);

sama śmierć będzie miała nagły charakter (Uran) i nastąpi na skutek fatalnego zbiegu okoliczności (Uran na szczycie Palca Diabła).

Sygnifikatorem wyrostków jest tutaj Merkury, który podobnie jak Słońce przebywa zamknięty w znaku Barana, jego władca – Mars – wraz z Wenus znajduje się w MC, skąd aktywizuje inny przeznaczeniowy układ, czyli półkrzyż z węzłami księżycowymi.

Merkury:

jest jedynym sygnifikatorem, który w sposób bezpośredni atakuje tutaj ascendent (ciało),

jest władcą domu dwunastego (ukryci wrogowie, poważne problemy, choroby), IC (zakończenie wszelkich spraw) oraz Głowy Smoka (sytuacje przeznaczeniowe, karma aktywna – w aspekcie do planet osobistych wskazuje na zdarzenia, których nie sposób uniknąć),

w solariuszu na rok 1890 (grafika obok) został poruszony przez opozycję Urana (władcy domu ósmego),

solarny w koniunkcji z gwiazdą Scheat utworzył półkrzyż z węzłami księżycowymi (przez to zaktywizował wspomniany wcześniej półkrzyż natywny z Wenus i Marsem na wierzchołku),

w chwili śmierci wraz z Lilith dopełnił Palec Diabła, tworząc półtorakwadraturę z Jowiszem oraz Marsem.

Palec Diabła prokuruje właśnie sytuacje wyjątkowe o fatalistycznym charakterze, tragedia dzieje się „przez przypadek,  niechcący, ślepym trafem” i ma nieodwracalny skutek. Koniunkcja Merkurego z Lilith może wskazywać na udział w zdarzeniu osób młodych, wyrostków oraz specyficzny sposób myślenia, w tym przypadku zatajenie prawdy dla dobra chłopaków.

W lipcu 1890 roku MC ruchem dyrekcyjnym doszło do Plutona (analog śmierci i domu ósmego) na szczycie domu jedenastego (przypominam: w koniunkcji z Uranem, władcą domu ósmego), natomiast dyrekcyjne węzły księżycowe utworzyły kwadraturę do tegoż Plutona.

Wpływ planety na wierzchołku domu i w pierwszym stopniu jest sygnifikatorem Czystego Przeznaczenia, na charakter przeznaczeniowy (karmiczny) układu wskazują również uczestniczące w nim pętle księżycowe.

W progresjach (grafika obok) potwierdza to koniunkcja Księżyca z MC i Plutonem, dodatkowo koniunkcja Słońca z Saturnem oraz uściślenie półkrzyża z MC i Głową Smoka.

Tak więc Przeznaczenie musiało się spełnić.

Obraz sytuacji dopełnia zamknięty w dziesiątym domu znak Barana, dysponowany przez Marsa w Rybach w MC. W jednym z listów Vincent pisał do brata:

(…) byłbym bardzo rad, gdybyś mógł ujrzeć we mnie nie tylko próżniaka [Mars w Rybach w MC]. Są bowiem próżniacy i próżniacy. Są próżniacy z lenistwa i podłości charakteru. (…) Ale są i inni próżniacy, próżniacy mimo woli, których trawi wielkie pragnienie czynu, którzy nie robią nic, ponieważ nie mają żadnych możliwości, żeby cokolwiek robić: są jak gdyby zamknięci w więzieniu, nie mają warunków niezbędnych do działania [Słońce zamknięte w znaku Barana], fatalne okoliczności sprowadziły ich do tego punktu; tacy nie wiedzą sami, co mogliby robić, ale czują instynktownie, że są zdolni do czegoś, że mają swoją rację istnienia! Wiem, że mógłbym być zupełnie innym człowiekiem. Na co więc mógłbym się przydać, czemu mógłbym służyć? [Księżyc-Jowisz w szóstym domu, w znaku Strzelca] Jest we mnie coś, ale co to jest? (…) Ptak w klatce czuje doskonale wiosnę, (…) wie, że miałby coś do zrobienia, ale nie może tego zrobić (…). Wówczas bije głową o pręty klatki. Ale klatka jest klatką i dlatego ptak szaleje z bólu. (…) Wiem również, że nadchodzi wyzwolenie, późne wyzwolenie [znak Ryb].” [1]

Zamknięty w domu dziesiątym znak Barana (ze Słońcem i Merkurym), może wskazywać na to, że za oficjalnym i rozpowszechnionym obrazem van Gogha, za mitem, jaki wokół niego narósł i który przyczynił się wylansowania jego malarstwa, kryje się coś jeszcze, jakieś nieznane światu fakty.

Ani Słońce ani władca ascendentu nie działają tutaj wbrew życiu. Kluczem do horoskopu są Jowisz i Neptun, władcy znaku Ryb (per analogiam dom dwunasty, w którym przebywa Głowa Smoka!), obydwaj silnie posadowieni, Jowisz w koniunkcji z władcą AC w Strzelcu (aczkolwiek w domu szóstym, czyli na wygnaniu), Neptun w domu dziewiątym w Rybach. Znak Ryb ogólnie oznacza religijny stosunek do świata, poświęcenie, rezygnację z własnej woli na rzecz poddania się sile wyższej. W liście do brata datowanym na 30 maja 1877 r. Vincent pisał: „Wiara w Boga jest we mnie głęboko zakorzeniona, to nie jest urojenie ani pusta wiara, lecz fakt i prawda: istnieje żywy Bóg, który prowadzi naszych rodziców,  a jego oczy są zwrócone również na nas. Jestem pewien, że on ma jakieś plany co do nas i że w pewnym sensie nie należymy do siebie” (jw.)

Koniunkcja Marsa i Wenus w domu dziesiątym wskazuje na widoczne skutki ekspansji w świat zewnętrzny, sławę, którą przyniosła twórcza pasja, poszukiwanie spełnienia w działaniach artystycznych, pistolet, który wystrzelił, ekspresję intensywnej mocy twórczej [Mars jako władca Skorpiona w domu piątym], furię i życie w nieustannej gorączce pracy – to właśnie ono … zabiło artystę. W liście do brata, który miał przy sobie w dniu śmierci, znalazły się następujące słowa: Za moje malarstwo płacę ryzykiem życia, ono zabrało mi połowę rozumu

Jeśli Secretanowie faktycznie byli narzędziem w ręku Przeznaczenia, to jedno jest pewne – właściciel horoskopu nie bronił się, nie stawiał mu oporu, lecz potraktował śmierć jako wyzwolenie. Neptun w Rybach jest dyspozytorem większości sygnifkatorów, a także MC i koreluje z posadowieniem wstępującego węzła księżycowego w domu dwunastym. Udręczone ciało mogło powiedzieć: Dokonało się!

Część pierwsza: Vincent van Gogh – mit samobójcy.

 © 2011 AstroTranslatio. All rights reserved.


[1] Vincent van Gogh. Listy do brata, Czytelnik 1997, tłum. J. Guze i M. Chełkowski.

Wyślij komentarz

Translate »