Skarbek, czyli superagentka z Casino Royale – cz. I.

Zamieszczony przez dnia Kwi 30, 2012

Skarbek, czyli superagentka z Casino Royale – cz. I.

Urodziła się w burzliwą noc 1 maja 1908 roku. Ojciec, hrabia Jerzy Skarbek, nazywał ją Vespérale, bo „przywodziła mu na myśl gwiazdę wieczorną”. Jeden z biografów Iana Fleminga stwierdził, że była pierwowzorem Vesper Lynd, bohaterki i partnerki Bonda z „Casino Royale”. Ponoć Skarbek miała sekretny romans z pisarzem…

Wokół polskiej hrabianki narosło wiele mitów i wiele z nich trudno zweryfikować. Wiadomo jednak, że dokonywała czynów niewiarygodnych, słynęła z odwagi, pomysłowości oraz urody. Jako agentka brytyjskiego wywiadu SOE, Christine Granville – bo taką przyjęła tożsamość – zbierała informacje wywiadowcze, które m.in. pomogły Churchillowi w uściśleniu przewidywanego terminu niemieckiej inwazji na ZSRR, z kurierem Marusarzem przechodziła przez Tatry do okupowanej Polski, organizowała też ucieczki Polaków internowanych w węgierskich obozach.

Kiedy w 1941 roku w Budapeszcie aresztowało ją gestapo, podczas przesłuchania celowo ugryzła się w język i zaczęła pluć krwią. Niemcy, przekonani, że jest chora na gruźlicę, wysłali ją na prześwietlenie, a następnie wypuścili, stwierdzając, że i tak stoi już nad grobem (widoczne na zdjęciu zmiany w płucach były spowodowane zatruciem tlenkiem węgla, którego doznała przed wojną). Gdy przerzucała czeskich oficerów z Węgier do Jugosławii, ich zepsuty samochód zwrócił na siebie uwagę niemieckiego patrolu. Skarbek z zimną krwią przedstawiła fałszywe dokumenty i jeszcze namówiła Niemców do przepchnięcia pojazdu przez granicę.

Została zdemobilizowana w kwietniu 1945 roku w Kairze. Dostała osobiste podziękowanie Churchilla (premier nazywał ją „swoim ulubionym wywiadowcą”) i 100 funtów na „do widzenia”. Żeby się utrzymać, pracowała jako sprzątaczka, telefonistka, sprzedawczyni i ostatecznie stewardessa na statkach turystycznych. Na jednym z nich poznała stewarda Muldowneya, prostego Irlandczyka. Mężczyzna oszalał na punkcie byłej agentki, przez kilka miesięcy śledził każdy ruch Skarbek, stawał się coraz bardziej zazdrosny i napastliwy, aż w końcu zaatakował. Do tragedii doszło wieczorem, w przeddzień zaplanowanego wyjazdu Krystyny do Andrzeja Kowerskiego (największej miłości jej życia). Morderca przyznał się do winy, został powieszony trzy miesiące później. Przed samą egzekucją powiedział: „Zabicie jest ostateczną formą posiadania”.

Na ironię losu zakrawa fakt, że – cytując słowa Zygmunta Kałużyńskiego – jako nekrolog po ostatniej pannie Skarbkównie pozostanie felieton kryminalny w amerykańskim piśmie, pełen sensacyjnych szczegółów o „hipnotyzmie”, który pomógł jej zwalczyć Hitlera, ale nie obronił przed natrętnym żygolakiem z międzynarodowej linii okrętowej.

Wyślij komentarz

Translate »