Lilith – Jowisz w znaku Byka

Zamieszczony przez dnia Gru 20, 2011

21 grudnia Lilith utworzy koniunkcję z Jowiszem w 00°24 znaku Byka, ten aspekt pozostanie ścisły jeszcze przez około miesiąc.

Lilith w Byku daje ambiwalentne podejście do tematu posiadania, zmysłowości i rozkoszy. Możemy teraz odczuwać przemożne (silniejsze niż zwykle) pragnienie komfortu, luksusu, cieszenia się pięknem oraz przyjemnymi stronami życia. Jowisz dodatkowo wzmocni, powiększy albo wręcz będzie rozdymał tę potrzebę, lecz nie zdołamy w pełni jej zrealizować, nasycić się ziemskimi dobrami i zaspokoić zmysłów.

Można to porównać do sytuacji kogoś, kogo kuszą wystawione w witrynach sklepowych ekskluzywne towary, lecz wie, że z powodu braku środków nie może sobie na nie pozwolić, albo pójdzie na całość i roztrwoni cały majątek.

Czas świąt Bożego Narodzenia sprzyja zakupom, galerie handlowe nęcą pięknym wystrojem, oszałamiając zmysły – w takiej sytuacji nietrudno ulec pokusie. Warto jednak zachować zdrowy rozsądek, ponieważ w opozycji do koniunkcji Lilith – Jowisz znajduje się Saturn, który wszystkim nieumiarkowanym najpóźniej w połowie stycznia wystawi rachunek.

Lilith w Byku często towarzyszy strach przed niemożnością zaspokojenia apetytów, czy to sentymentalnych (miłość, uczucia), czy też związanych z zabezpieczeniem materialnym, dlatego nierzadko oscyluje ona między skrajnościami – ascezą a rozrzutnością. W związkach manifestuje się w postaci chęci „wzięcia partnera w posiadanie“, ale jednocześnie obawy przed zatraceniem w drugim człowieku i zniewoleniem.

Wpływ takiej koniunkcji, zarówno natywnej, jak i tranzytowej, zależy oczywiście od miejsca jej posadowienia, aspektów z innymi sygnifikatorami oraz tego, jakimi domami włada Jowisz.

Obok przykład radixu, w którym Lilith z Jowiszem (władcą domu 6. – praca zarobkowa i 10. – pozycja społeczna, sława) w Byku zajmuje 11. dom, tworząc wierzchołek Palca Diabła.

W 2008 roku Jérôme Kerviel znalazł się na czołówkach niemal wszystkich gazet. Wszystko z powodu gigantycznych strat (4,9 mld euro!), które jako makler spowodował w banku Société Générale. Mężczyzna otwierał nieautoryzowane transakcje na europejskim rynku kontraktów terminowych i używał sfałszowanych zabezpieczeń, aby ich ryzyko wydawało się mniejsze. 5 października 2010 roku został uznany winnym zarzucanych mu czynów.
Jednak prawdopodobnie nie ponosił odpowiedzialności za większość strat. Dokonywane przez Kerviela transakcje przyniosły straty  w wysokości ok. 1,5 miliarda dolarów, natomiast bank stracił kolejne 3,4 mld, próbując szybko pozbyć się tych aktywów podczas kryzysu.

© 2011 AstroTranslatio. All rights reserved.

Wyślij komentarz

Translate »