Artykuły

Ryby nie są tym, czym się wydają…

Zamieszczony przez dnia Lut 21, 2013 w Artykuły, Blog | 1 komentarz

Ryby nie są tym, czym się wydają…

Dla mojego Brata – fantastycznej, kreatywnej Ryby – z okazji urodzin:)

 

Nastał wyjątkowy czas – trzy planety, Mars, Merkury, Neptun, jak również Słońce i Chiron przebywają obecnie w znaku Ryb. Słońce zbliża się do jednej z najważniejszych gwiazd w konstelacji Piscis Austrini, czyli do Fomalhout (4°03 Ryb). Jej nazwa „znaczy rybi pyszczek, albowiem w historii symbolu przypisuje się Rybom wszelkie możliwe formy pochłaniającej concupiscentia, to znaczy zakłada się, że są one ambitiosi, libidinosi, voraces, avari, lascivi (żądne zaszczytów, lubieżne, pożądliwe, nienasycone, występne) (…).

Te złe cechy w szczególnym stopniu zawdzięczają związkom z macierzyńską boginią miłości Isztar, Asztarte, Atargatis i Afrodytą. Ta ostatnia jako planeta Wenus ma exaltatio właśnie w znaku Ryb.” (C.G. Jung, Aion. Przyczynki do symboliki Jaźni. Seria: Dzieła. Tom 1, Przeł. R. Reszke. Wydawnictwo Wrota,Warszawa 1997). Wenus wejdzie do Ryb 26 lutego, w nocy z poniedziałku na wtorek, czyli podczas pełni!

 

 

W nowszej astrologii Ryby związane są z tym wszystkim, co nieuchwytne, irracjonalne, transcendentne, mistyczne, empatyczne, duchowe. Cechą tego znaku jest umiejętność wczucia się w położenie bliźniego – innego od nas pod względem płci, pochodzenia, wyglądu czy orientacji seksualnej, o której tak głośno ostatnio.

Ryby łączy się z chrześcijaństwem, dlatego silna obsada tego znaku nie pozostaje również bez wpływu na wydarzenia w Kościele. 11 lutego 2013 roku, podczas koniunkcji Księżyca z Merkurym, Marsem i Chironem papież Benedykt XVI oświadczył, że rezygnuje z posługi Biskupa Rzymu, Następcy Piotra. Akt to rzadki i wyjątkowy! 28 lutego o godzinie 20:00, czyli w chwili, kiedy oficjalnie przestanie być papieżem, w interesujący sposób zaktywizowany zostanie horoskop Soboru Watykańskiego II (11.10.1962) – tranzytowa koniunkcja Wenus/Neptun połączy się z Jowiszem i da opozycję do Urana, tranzytowy Uran opozycję do Lilith i Merkurego, a Księżyc zacznie uściślać koniunkcję ze Słońcem w tym horoskopie. Kościół stoi więc na progu wielkich zmian.

Ryby mocno zaznaczone w horoskopie urodzeniowym zawsze wymuszają jakąś formę odosobnienia – wygnanie, więzienia, szpitale, klasztory czy laboratoria. Oznaczają ucieczkę od świata materii w dobrym lub złym tego słowa znaczeniu – poprzez medytację, wizje, trans, fantazjowanie, kontakt ze sztuką, a zwłaszcza filmem, ale również stany upojenia narkotycznego czy alkoholowego, choroby psychiczne albo bardzo poważne choroby fizyczne. Doskonałym przykładem negatywnej manifestacji tego znaku jest postać Bena Sandersona z „Leaving Las Vegas”, filmu w reżyserii Mike’a Figgisa (ur. 28 lutego 1948 r. – zodiakalna Ryba).

 

 

Ryby sygnifikują iluzje, fantazje, inspiracje, przeczucia, to wszystko, co niekoniecznie jest takie, na jakie wygląda. Dobrze pasuje do nich ulubione powiedzenie agenta Coopera, że sowy nie są tym, czym się wydają. Na marginesie: Kyle MacLachlan, który wcielił się w tę rolę, przyszedł na świat 22 lutego 1959 r., zatem także jest zodiakalną Rybą. Zresztą do tego znaku przynależy cały świat filmu – bodaj najbardziej nieuchwytnej ze sztuk (co ciekawe, ceremonie rozdania Oskarów, najważniejszej z filmowych nagród, organizowane są wczesną wiosną, często podczas pobytu Słońca w Rybach. Najbliższa gala już 24 lutego, czyli z mocną obsadą Ryb).

Ryby to woda – pod każdą postacią – i dlatego kwestie z nią związane na pewno odegrają w najbliższych dniach niebagatelną rolę. Dodatkowo neptuniczna mgła dosłownie i w przenośni może teraz spowodować wiele zamieszania, skutecznie zatrzeć granice między wyobrażeniem a faktem; przy stacjonarnym Merkurym (23-24.2.) grożą nawet nieporozumienia, chaos i zakłócenia w szeroko pojmowanej komunikacji (na drodze, w powietrzu czy między ludźmi).

To czas kreatywności i inspiracji, ale pamiętajmy, że kwadratura Jowisza z Bliźniąt do planet zgromadzonych w Rybach, którymi sam włada, jeszcze bardziej utrudni odróżnienie prawdy od kłamstwa i wizji od rzeczywistości. Tych wszystkich, którzy nie widzieli tego filmu, zachęcam do obejrzenia „Dużej ryby”, nie tylko ze względu na tytuł:)

 

© 2013 AstroTranslatio. All rights reserved.

Więcej

Zaćmienie Słońca w Plejadach (20-21.5.2012)

Zamieszczony przez dnia Maj 16, 2012 w Artykuły, Blog | 0 komentarzy

Zaćmienie Słońca w Plejadach (20-21.5.2012)

W nocy z 20 na 21 maja nastąpi obrączkowe zaćmienie Słońca. Zjawisko rozpocznie się kilka minut po północy naszego czasu i będzie widoczne na Tajwanie, w Japonii, Chinach, Kanadzie oraz w USA. Z astrologicznego punktu widzenia wywrze znaczący wpływ zarówno na jednostki, jak i całe masy ludzkie, mówi o tym bliskość węzłów księżycowych (orba 5 stopni), aplikacyjna kwadratura Uran – Pluton oraz silna obsada gwiazd stałych. Samo zaćmienie przypada w paśmie Plejad, dokładnie w koniunkcji z gwiazdą Alkione (0°09’52” Bliźniąt).

Więcej

Skarbek, czyli superagentka z Casino Royale – cz. I.

Zamieszczony przez dnia Kwi 30, 2012 w Artykuły, Blog | 0 komentarzy

Skarbek, czyli superagentka z Casino Royale – cz. I.

Urodziła się w burzliwą noc 1 maja 1908 roku. Ojciec, hrabia Jerzy Skarbek, nazywał ją Vespérale, bo „przywodziła mu na myśl gwiazdę wieczorną”. Jeden z biografów Iana Fleminga stwierdził, że była pierwowzorem Vesper Lynd, bohaterki i partnerki Bonda z „Casino Royale”. Ponoć Skarbek miała sekretny romans z pisarzem…

Wokół polskiej hrabianki narosło wiele mitów i wiele z nich trudno zweryfikować. Wiadomo jednak, że dokonywała czynów niewiarygodnych, słynęła z odwagi, pomysłowości oraz urody. Jako agentka brytyjskiego wywiadu SOE, Christine Granville – bo taką przyjęła tożsamość – zbierała informacje wywiadowcze, które m.in. pomogły Churchillowi w uściśleniu przewidywanego terminu niemieckiej inwazji na ZSRR, z kurierem Marusarzem przechodziła przez Tatry do okupowanej Polski, organizowała też ucieczki Polaków internowanych w węgierskich obozach.

Kiedy w 1941 roku w Budapeszcie aresztowało ją gestapo, podczas przesłuchania celowo ugryzła się w język i zaczęła pluć krwią. Niemcy, przekonani, że jest chora na gruźlicę, wysłali ją na prześwietlenie, a następnie wypuścili, stwierdzając, że i tak stoi już nad grobem (widoczne na zdjęciu zmiany w płucach były spowodowane zatruciem tlenkiem węgla, którego doznała przed wojną). Gdy przerzucała czeskich oficerów z Węgier do Jugosławii, ich zepsuty samochód zwrócił na siebie uwagę niemieckiego patrolu. Skarbek z zimną krwią przedstawiła fałszywe dokumenty i jeszcze namówiła Niemców do przepchnięcia pojazdu przez granicę.

Została zdemobilizowana w kwietniu 1945 roku w Kairze. Dostała osobiste podziękowanie Churchilla (premier nazywał ją „swoim ulubionym wywiadowcą”) i 100 funtów na „do widzenia”. Żeby się utrzymać, pracowała jako sprzątaczka, telefonistka, sprzedawczyni i ostatecznie stewardessa na statkach turystycznych. Na jednym z nich poznała stewarda Muldowneya, prostego Irlandczyka. Mężczyzna oszalał na punkcie byłej agentki, przez kilka miesięcy śledził każdy ruch Skarbek, stawał się coraz bardziej zazdrosny i napastliwy, aż w końcu zaatakował. Do tragedii doszło wieczorem, w przeddzień zaplanowanego wyjazdu Krystyny do Andrzeja Kowerskiego (największej miłości jej życia). Morderca przyznał się do winy, został powieszony trzy miesiące później. Przed samą egzekucją powiedział: „Zabicie jest ostateczną formą posiadania”.

Na ironię losu zakrawa fakt, że – cytując słowa Zygmunta Kałużyńskiego – jako nekrolog po ostatniej pannie Skarbkównie pozostanie felieton kryminalny w amerykańskim piśmie, pełen sensacyjnych szczegółów o „hipnotyzmie”, który pomógł jej zwalczyć Hitlera, ale nie obronił przed natrętnym żygolakiem z międzynarodowej linii okrętowej.

Więcej

Vincent van Gogh – mit samobójcy

Zamieszczony przez dnia Lis 16, 2011 w Artykuły, Blog | 2 komentarze

Vincent van Gogh – mit samobójcy

Żył biednie, kochał gorąco, malował z pasją. Pewnego dnia w przypływie szaleństwa albo rozpaczy targnął się na własne życie. Czy aby na pewno?

Tę wersję śmierci, na której zbudowano mit wielkiego geniusza, podważa najnowsza biografia Vincenta van Gogha. Jej autorzy, Steven Naifeh i Gregory White Smith, twierdzą, że strzał – najprawdopodobniej przypadkowo – oddał jeden z chłopców spędzających wakacje w willi sąsiadującej z kwaterą malarza.

Więcej
Translate »